Janusz Korczak
Senat szaleńców; Proza poetycka; Utwory radiowe
— Znałem takiego chłopca…
— Buma?
— Boli.
— Mówił ten Bum, że mu czyste uszy wcale do szczęścia...
— Znałem takiego chłopca…
— Buma?
— Boli.
— Mówił ten Bum, że mu czyste uszy wcale do szczęścia...
Od roboty przychodził czarny jak Murzyn. Brud z siebie usuwał w ten sposób, że zrzuciwszy...
— Wedle rozkazu — odrzekła usłużnie kobiecina — wszystko wyprane, wyprasowane i wykrochmalone. Ani jednej plamki nie ostawiłam...
Byłoby niejaką przesadą twierdzenie, że jadłodajnia ta mogłaby zrobić furorę w Paryżu lub w Londynie...
Badaj biegi gwiazd, jakbyś sam w nich brał udział. I ciągle rozważaj wzajemne przemiany pierwiastków...
Wszystko to zwykłe, bo co dzień tego się doświadcza, jednodniowe co do czasu, brudne ze...
Pierwsza wioska włoska — i jaka zasadnicza odmiana. Czuć brud na ludziach i na obejściu. Nasze...
Śniadanie w napotkanej wiosce trwa dość długo, gapiów koło nas sporo, w tym przeważają dzieci...
— Tam płynie bukiet ślubny — powiedział nagle Charousek i wskazał na bukiet zwiędłych kwiatów, który się...
Podłoga była pokryta kurzem na wysokość stopy, jak gdyby od dziesiątków lat żadna żywa istota...