Bjørnstjerne Bjørnson
Marsz weselny
— Och! — rzekła. — Myślałam, że to niedźwiedź przedziera się przez chaszcze. Przelękłam się strasznie!
Spróbowała się...
— Och! — rzekła. — Myślałam, że to niedźwiedź przedziera się przez chaszcze. Przelękłam się strasznie!
Spróbowała się...
Tymczasem zbliżyła się obiadowa godzina. Federigo, mimo gorącej chęci ugoszczenia damy, nie mógł nic w...
Tymczasem zbliżyła się obiadowa godzina. Federigo, mimo gorącej chęci ugoszczenia damy, nie mógł nic w...
I oto siedemnasta według liczby od rana bramaputra, ulubiona czubatka, chodziła po podwórzu i wymiotowała...
Sancho zbliżył się do swego osiołka i uścisnąwszy go czule:
— A cóż — rzecze do niego...
Wielki Don Kichot i poczciwy Sancho, jeden na pysznym Rosynancie, a drugi na wiernym swoim...
Blanka rozpętuje sama urocze zwierzątko, które zdaje się jej dziękować najsłodszym spojrzeniem. Podczas nieobecności Abenseraża...
Ogarnęło go uczucie niewymownej litości i pożałowania dla tych pariasów życiowych, dla tego biedaka, co...
Wilki, zupełnie wyczerpane, ułożyły się w zaprzęgu, opierając swe włochate łby na przednich łapach. Bram...
Jednakże te godne pochwały prywatne inicjatywy, które starały się przyzwoicie i humanitarnie kształtować stosunek społeczności...