Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Tadeusz Boy-Żeleński, Słówka (zbiór), Piosenki ,,Zielonego Balonika", Opowieść dziadkowa o cudach Rapperswylskich
Pożegnanie → ← Z niewydanej ,,Szopki Krakowskiej" na rok 1908

Spis treści

      Tadeusz Boy-ŻeleńskiPiosenki „Zielonego Balonika”Opowieść dziadkowa o cudach Rapperswylskich[1]

      (Napisał Boy & Taper)

      1
      Posłuchajcie ludkowie,
      Co wam dziadek opowie,
      Niech odpocznie sobie kwila;
      Wędruje jaz z Raperswila,
      5
      Straśne cuda tam widział.
      Siedzi tam, moiściewy,
      Jenszy dziaduś poczciwy,
      Na ślusarce się rozumi,
      Różne śpasy kleić umi:
      10
      Zrobili go Koperą.
      Jeżdżą ludzie z niebliska
      Do onego zamczyska;
      Same godne cudzoziemce,
      Jangliki, Turki i Niemce:
      15
      Syćko gęby otwiera.
      Jest tam kijek Kościuszki,
      Króla Piasta garnuszki,
      I fajeczka Kopernika,
      Z której se pan kustosz pyka,
      20
      Jak jest w dobrym humorze.
      Suwarowa nahajka,
      I Kolumba dwa jajka,
      Kierezyja wenecjańska
      I dziewica orlijańska:
      25
      Syćko wisi se społem.
      Jest też lanszaft galanty:
      Tycyjany, Rembranty;
      Sam pan kustosz je malował,
      Fatygi se nie żałował:
      30
      Syćko la tej ojczyzny.
      Zazdrościł jeden drugi
      Takiej wielgiej zasługi;
      Zrobiły się straśne chryje:
      Dawajcież tu konwisyje,
      35
      Niech, jak beło, uświadczy.
      Więc w zamczysko obronne
      Jadą… głowy koronne,
      Lament robią żałośliwy,
      Że w tej Polsce nieszczęśliwej
      40
      Jaje mędrsze od kury.
      Co tu długo pyskować?
      Starszych trzeba szanować;
      Więc orzekły pany sędzie,
      Że jak beło tak i będzie
      45
      La dobrego przykładu.

      Przypisy

      [1]

      Opowieść dziadkowa o cudach Rapperswylskich — melodia ta sama, co w utworze Co mówili w kościele u Kapucynów. Tadeusz Boy-Żeleński pisze: Melodie zamieszczone w tym zbiorku zaczerpnięte są bądź z naszych popularnych, bądź też z paryskich motywów. [przypis edytorski]

      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca