Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Andrzej Sosnowski, Życie na Korei, Gwałtowna moc zanikania
Czym jest poezja → ← Esej o chmurach

Spis treści

      Andrzej SosnowskiŻycie na KoreiGwałtowna moc zanikania

      1
      Ale czy niebo nie żałowało razem z nami
      sugerując, że nie jest niczemu winne?
      Czy jego gniew nie był jakby nigdy nic,
      jak nasze uniesienia, znaki rozkoszy rozświetlające
      5
      upalne południa? A jednak jakby nigdy nic
      wszystko stoi pod znakiem, jak gdyby zawsze nic
      życie rzuciwszy miasta rozkłada się w słońcu na plaży
      beztrosko lustrując te biedne dziwolągi,
      które w ciszy wyszły na rzekę: katamarany
      10
      zrobione z szaf, stare szalupy, czółna rybackie
      przerobione na żaglówki i nawet ten mały dźwig wodny
      wzruszający miejscowych do łez. Czy zatem ziemia,
      czy niebo nie mogło wytrzymać upału i bezkarnej
      wszędobylskości drobnych, ułomnych rzeczy i kto
      15
      pchnął sztorm, aby nam przypomnieć, że wszystko
      zależy od jakości troski, z jaką się pochylamy
      nad przedmiotami? Bo ho ho, taki wiatr
      mógł ponieść nas daleko i rzucić na przemiał tych,
      co trzymali się nurtu, a roztrzaskać o brzeg tych,
      20
      którzy z nurtu zeszli. I jaka przebiegłość:
      słońce przed burzą było takie ostre,
      że mogło skaleczyć serce i wielu już marzyło
      o wakacyjnej przygodzie, aby w końcu wpaść
      w kolosalne oko nieba. Powieka zatrzasnęła się.
      25
      A więc jednak niebo? Ale przecież nic
      nie wołało o pomstę kiedy nagle stężała zieleń
      i wiatr obrzucił rzekę szybkim deszczem,
      nie zostawiając nam nic oprócz złudzeń.
      Tylko iść, czepiając się drzew jak want tonącej arki
      30
      i radzić tym, którzy zastygli w campingowych domkach,
      żeby zamykali okna i kładli przedmioty
      w rzadkie symetrie na odświętnych stołach,
      aby ich porządek zaskoczył mordercę.
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca