Tadeusz Borowski
U nas w Auschwitzu...
A tu patrz: najpierw jedna wiejska stodoła pomalowana na biało i — duszą w niej ludzi...
A tu patrz: najpierw jedna wiejska stodoła pomalowana na biało i — duszą w niej ludzi...
Czy się ów kolega do tego przyczynił czy nie, trudno rozsądzić, ale Witek losowi się...
— Właśnie, niebieskie, drzewa aż pachną, las, że w ręce brać! Naokoło esesmani, automaty w łapach...
— Nie, jabłek nie mam dla ciebie — odrzekłem przyjaźnie. — Nie umarłeś jeszcze, Abramek? Co słychać?
— Nic...
Pradziada Krasowów, nazywanego przez czeladź Cyganem, rotmistrz Durnowo zaszczuł niegdyś chartami: Cygan odbił jemu, swemu...
Tak. A ty sam nie sprowadzałeś sobie tego… Jak mu tam?
— Motię-Kaczą-Główkę, myślisz? — spytał Tichon...
znaleźć dla nich na zarżnięcie starego konia. Zresztą Szary niekiedy zajmował się tym, że skupywał...
Zebrali nas przed Urzędem Pracy. Wszystkich robotników w getcie. Rozdzielono według obiektów, w których się...
Ulice były zupełnie puste. Tylko w dwóch punktach koncentrowała się „akcja”: przed gmachem Urzędu Pracy...
Traktujemy je tu nie tyle jako cechę ludzi czy pewnych ich zachowań, ale jako zjawisko, które wystąpić może wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z przemocą. Oczywiście można wskazać ludzi, którzy ponoszą winę za okrucieństwo. Okrucieństwo powoduje cierpienie i połączone jest z czerpaniem z tego satysfakcji.