Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Szacowany czas do końca: -
Dominik Bielicki, Gruba tańczy, Życie z cieniem
Ta jedyna jedyna → ← Stawiennictwo

Spis treści

      Dominik BielickiŻycie z cieniem

      1
      Na wydziale sprawdziłem pocztę:
      dziekanat, samorząd, krokus od Piotrka,
      mamy zaszczyt, promocja, chętnego
      do zbioru ogórków. Zacząłem krążyć
      5
      po wyludnionym budynku jak dozorca.
      (Kowalski twierdził, że piszę średnio).
      Automat wydał mi resztę miedzią
      i podzwaniając, z kubkiem lury
      poszedłem w miejsce, w którym mnie zwęszył
      10
      lotny esemes operatora:
      darmowe minuty, jeśli coś tam.
      (Kowalski twierdził, że piszę średnio).
      Woźna zbeształa ślepe stado
      idące mym śladem po świeżo umytej
      15
      podłodze do labu[1] i przyszła zerknąć,
      jak się dobijam, bo lab był nieczynny.
      Zgubiłem ogon wsiadając do windy.
      (Kowalski twierdził, że piszę średnio).
      Schodziłem biorąc za dużo stopni,
      20
      a gdy się podniosłem, wyrósł przede mną
      schemat strzelisty akademickich
      rozgrywek w GO[2]; i ledwo co ślinę
      przełknąłem gardłem wąskim jak finał.
      (Kowalski twierdził, że piszę średnio).
      25
      Widząc mnie rower uniósł siodełko
      jak brew, bezpiecznie wpięty w poręcz
      moją zapinką oraz kłódką kogoś,
      komu był kontaktową skrzynką:
      „proszę się stawić w pokoju sto sześć”!
      30
      (Kowalski twierdził, że piszę średnio).
      Promotor gonił za mną jak termin;
      gdyby mnie poznał, wymierzyłby deadline[3]
      Szczęśliwie jednak przemknęły numery
      i już pan mego roweru ufnie
      35
      schylał się po gorącą skuwkę.
      (Kowalski twierdził, że piszę średnio).
      Sparzył się, syknął — jasne, po co pukać!
      Szybko przyłożył lodowate — słucham?
      i leczył się długo — rower to nie teczka,
      40
      jak już mówiłem. Są pewne reguły…
      W końcu wydobrzał i kopnąłem nóżkę
      zbyt zamaszyście (lecz Kowalski czekał).

      Przypisy

      [1]

      lab (żarg.) — laboratorium. [przypis edytorski]

      [2]

      GO — zapewne Counter-Strike: Global Offensive (CS:GO), drużynowa gra komputerowa. [przypis edytorski]

      [3]

      deadline (ang.) — ostateczny termin na ukończenie czegoś. [przypis edytorski]

      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      x
      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca