Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Szacowany czas do końca: -
Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Kamień pełen pokarmu, Liber mortuorum, LXXIX
LXXX. Upał → ← LXXVIII. Niebezpieczeństwo

Spis treści

      Eugeniusz Tkaczyszyn-DyckiLXXIX

      1
      dawniej kiedy umierał stary Dycki
      w domu twoich dziadków myślałeś
      to nieprawda że w jego śmierci może być
      ktoś z kim nie byłeś na podwórku
      5
      teraz zaś kiedy stygło ciało Leszka
      a słońce rozpoczynało swoją wędrówkę
      gdzie indziej aniżeli my skupieni
      w domu żałoby wokół własnych krzyków
      myślałeś to nieprawda że w jego śmierci
      10
      może być ktoś z kim nie byłeś dotąd
      poróżniony bo nawet słońce szuka z tobą zaczepki
      kiedy się w sobie zamyka do jutra
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      x
      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca