Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 472 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Szacowany czas do końca: -
Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Kamień pełen pokarmu, Liber mortuorum, LXXVII. Kobieta z radioodbiornikiem
LXXVIII. Niebezpieczeństwo → ← LXXVI. Po dzień dzisiejszy

Spis treści

      Eugeniusz Tkaczyszyn-DyckiLXXVII. Kobieta z radioodbiornikiem

      1
      można odczepić się domu ale żeby nie mieć
      swojej śmierci i zmarłych z którymi daje się
      zamieszkać na warszawskim dworcu
      jeżeli dom podupadł albo się nie ziścił
      5
      doprawdy nie chciałabym żyć bez swoich
      zmarłych dlatego codziennie przychodzę na dworzec
      by porozmawiać z ludźmi którzy mają wszystko
      („nawet złote zęby nie próchniejące na wietrze
      i deszczu choć podobno i złoto czarnieje gdy brak kilku
      10
      przednich”) lecz nie mają wypisanego w oczach
      przerażenia sobą które im podrzucam do poczekalni
      kiedy cała się uśmiecham na widok ich bagaży
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      x
      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca