Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Józef Birkenmajer, Wycieczka (tomik), Wieża Marjacka
W dzień zaduszny → ← Wycieczka

Spis treści

      Józef BirkenmajerWycieczkaWieża Marjacka

      1
      Niby królowa w złocistej koronie,
      W szkarłatnym płaszczu gotyckiego tumu,
      Stoisz, władczyni łaskawa dla tłumu,
      Ku jego straży, chlubie i obronie.
      5
      Już na swem czole dźwigasz wieków siedem
      I śmiało wznosisz się — nakształt proporca;
      Ani się zgięłaś przed Hordą i Szwedem,
      Ani cię srogi rozkruszył zaborca.
      Nad miastem wiernie pełnisz czujną straż,
      10
      Jak cudny pomnik dawnej polskiej chwały; —
      Jak pieśń zaklęta, codzień Polsce grasz
      Odwieczne, śpiewne, przedźwięczne hejnały…
      Zegaru dźwiękiem gwarzysz co godzina
      Z samotną drużką — wieżycą ratusza;
      15
      A ona tobie, jak siostrzana dusza,
      Jękiem odgwarza — i coś przypomina…
      Jak pozdrowienie jakieś archanielskie
      Nad całem miastem gwar ten się rozszerza,
      Aż tam, gdzie wzgórze wznosi się wawelskie,
      20
      Śpiewa pospołu zegarowa wieża.
      Myśl tedy płacze, pospołu — i gdzieśby
      Pod nieba jasny wzlecieć chciała szczyt,
      Jak ta Najświętsza, ktorą w swoje rzeźby
      Zaklął arcymistrz — nieśmiertelny Wit.
      25
      O wieżo, wieżo! wieleż ci winienem
      Chwil najcudniejszych w całem życiu mojem!
      Tyś dla mnie była zachwytów Edenem,
      Tyś mnie darzyła ciszą i spokojem.
      30
      W twych nieskalanych kształtach i dziewiczych
      Ja się kochałem, jako małe chłopię,
      W twego oblicza rysach tajemniczych,
      Co przeglądają się w błękitów stropie.
      Z twych wielkich okien tak rozległy przecie
      35
      I tak cudowny widok był na świat…
      O wieżo, wieżo, najpiękniejsza w świecie,
      Ty ukochanie moich młodych lat!

      1924

      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca