Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Szacowany czas do końca: -
Maria Konopnicka, Poezje dla dzieci do lat 10, część II, Gosposia
Wesoły Janek → ← Boży dzwonek

Spis treści

      Maria KonopnickaGosposia

      1
      Ach, Stasieńku mój złoty,
      Co też ja mam roboty!
      Czy uwierzysz, kochanie,
      Że mi czasu nie stanie?
      5
      Ledwie oczy otworzę,
      Słucham — świergot na dworze,
      A na okno mi spada
      Głodnych wróbli gromada.
      Ani, ani się ruszyć:
      10
      Zaraz bułkę im kruszyć,
      Zaraz godzić ich swary.
      Taki naród ten szary!
      Wyjdę, wyjrzę — przed domem
      Stoi z gardłem łakomem
      15
      Żóraw, ślepy nieboże,
      Już nic widzieć nie może.
      Żóruś, Żóruś, biedaku! —
      Masz tu grochu w przetaku,
      Masz tu wody miseczkę,
      20
      Podjedz sobie troszeczkę!
      Żóraw głos mój rozumie,
      I dziękuje, jak umie: —
      Krruu!… Krruu!… krzyczy, co znaczy:
      — Niech mi panna przebaczy!
      25
      Ledwie odszedł, w te pędy
      Leci kokosz z swej grzędy,
      I prowadzi kurczęta,
      Gdacząc, jakby najęta.
      Kokosz lśniąca i czarna,
      30
      Wiem ja dobrze, chce ziarna,
      A dla dzieci chce prosa,
      Oczkiem strzela zukosa…
      Ha! Niełatwo to będzie:
      Trza do Pawła w orędzie,
      35
      Kiedy poślad odmierza
      Dla szafarki z śpichlerza…
      Mój Pawełku! Mój stary!
      Dajże prosa z pół miary,
      To nasypię dla kurki,
      40
      Co ma żółte pazurki!…
      Stary Paweł marudzi:
      — Ej, panienka bo nudzi!
      I nie warta ta czarna,
      Co już zjadła nam ziarna!
      45
      Niby gderze i stęka:
      — Ej, jak nudzi panienka! —
      Niby siwy wąs szczypie,
      Ale prosa nasypie!
      Zbędę jednej hołoty,
      50
      A tu insze kłopoty!
      Jabłka lecą z jabłoni:
      Hej! kto pierwszy dogoni?
      Biorę fartuch Małgosi,
      Co od święta go nosi,
      55
      Raz! dwa! I już fartuszek
      Pełen ślicznych jabłuszek…
      Myślisz, że je zjem może?
      Ale, gdzież tam! broń Boże!
      Do jednego je kładę
      60
      W skrzynię, albo w szufladę.
      A dopieroż w śpiżarni!
      To rozpostrzyj, to zgarnij,
      Licz słoiki na półce,
      Dogódź każdej gomółce.
      65
      Przebierz groszek łuskany,
      Odpędź muszki z śmietany,
      Miej o wszystkiem staranie,
      To nie żarty, mój panie!
      Myszka! Tuś mi, psotnico,
      70
      Wczoraj w mleko z donicą,
      A dziś wpadłaś w pułapkę?
      Na słoninkę masz chrapkę?
      Ale ci się nie uda!
      Zatrzasnęła się buda…
      75
      Trzeba wołać Franciszka:
      — Myszka! W łapce jest myszka!
      Lecę, biegnę, uciekam…
      Ani chwilki nie zwlekam.
      Ach, Stasieńku mój złoty,
      80
      Co też ja mam roboty!
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      x
      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca