Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Bożena Keff, Nie jest gotowy, Razem, osobno, Jasne, cholerny trupie
Solo Berkeley (solipsystyczne) → ← Rita, Gombrowicz i citroën w Vance, 1966

Spis treści

      Bożena KeffJasne, cholerny trupie

      1
      Jasne, kocham cię,
      cholerny trupie — tak mi się powiedziało kiedyś
      kiedy wychodziłam z domu, świeża, dzień lekki
      i słoneczny,
      5
      i skąd to „jasne”? Czy pytał mnie wtedy? Odpowiadam
      co jakiś czas, ciągle od 15 lat,
      choć nie wiem, jak właściwie miałabym mu wyznawać:
      wypluć gumę do żucia, przykleić do obcasa, zsunąć
      kowbojski kapelusz
      10
      i ciepło, rzeczowo powiedzieć: kocham cię, na początek
      mam 20 dolarów; czy dopić truciznę i ciągnąc za sobą
      tren ciężkiej
      sutej sukni
      paść na dywan u jego stóp, łowiąc
      15
      ostatni
      boski błysk jego eleganckich trzewików;
      czy szarpnąć za łokieć w tangu i z przechyłu zionąć
      mu w twarz:
      chcę pana pragnę pana;
      20
      czy skoczyć za nim z mostu i spadając śpiewać:
      kocham cię! kocham kocham —
      Może był tą połówką, której brak tak boli, może
      to nie on i nie ja
      a tylko możliwość, trop, pokrewieństwo,
      25
      bo i ja i on
      niby byliśmy osobno albo razem z innymi, ale każde
      samo
      z tym pragnieniem despoty, prostaczka, dandysa
      mieć niemożliwe, niech koi koniecznością, zmieniać świat
      30
      swym spojrzeniem! Dostać ten diament! Więc on
      eksplodował z niepokoju i z poczucia pustki,
      choć był szalejącą, rozrastającą się dżunglą,
      a ja i dziś myślę: Co? Mam tak stać i wyznawać miłość
      i okazywać żal i gubić się w domysłach i snuć refleksje?!
      35
      Tak
      się poddać, tak się dać wpasować w jakieś opowiastki,
      tak — powiedziałabym — zdradzić, choć oboje
      woleliśmy pojęcie zdrady niż wierności. — O, nie! Niech będzie
      że to jakby oddźwięk, nawiedzenie,
      40
      niech nie wiem, kto pierwszy uderzy w ten tam-tam
      żywa czy trup. Nieważne. Jedna strona hipotezy nie żyje
      lub tylko jedna żyje
      już nie gadać nie gadać już
      kochać

      1985

      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca