Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Agnieszka Wolny-Hamkało, Nikon i Leica, Śnieg
pokój → ← obiady otwarte

Spis treści

      Agnieszka Wolny-HamkałoNikon i Leicaśnieg

      1
      kiść zapalniczek
      grzechocze ci w spodniach
      jak garść cukierków ślazowych.
      W oknach pomyka żółta animacja
      5
      i cisy się cisną na wizję roziglone
      wżarte w śnieg murzynki.
      Jest wigilia, idziemy porzucać do kosza
      na topniejącym śniegu grać do upadłego
      aż nam zadymi z czapek i obłoczki pary
      10
      urosną na okularach. Twoje rumiane policzki,
      jakbyś najadł się głogu. Kałuże strzaskane lodem,
      pobite gary, jak potłuczone gwiazdy na rykowisku.
      I już za chwilę przecierki chmur, warkoczyk błota
      na okularach, kiedy idziemy przez grudzień,
      15
      a śnieg rośnie nam w ustach jak żelki.
      To przyzwoity początek. Czysta wiedza
      na temat nieznanego lądu i jego sposobów
      jest wartością pożądaną, ekstra.
      Na razie wysyłamy sobie ciepłe ognie. Chociaż
      20
      można się ciebie bać: bo co mi zrobisz,
      jak mnie złapiesz i kto ci się oprze?
      Śnieg to aspartam, kiedy mnie nacierasz
      aż światła kucają i świat staje dęba.
      Nie myśl, że niczego nie napisałam
      25
      po tej wybuchowej środzie, po której
      omal nie skończyliśmy w łóżku,
      a na pewno najedliśmy się śniegu,
      i księżyc — ta zapłakana małpa —
      zwyczajnie nas wygwizdał, zaś miasto
      30
      pełgało w oddali jak chatka
      z białych kafli. Ty, nie przeginaj.
      Jestem w szczerym polu. Opuszki
      twoich palców zachwyciły mnie,
      jak mówi psalm. Jeśli chcesz wiedzieć
      35
      który — pocałuj mnie.
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      x
      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca