Kornel Makuszyński
O dwóch takich, co ukradli księżyc
— Chcę was, kochane chłopaki, nauczyć wielu dobrych i pożytecznych rzeczy. Chciałbym jednak wiedzieć, jak się...
— Chcę was, kochane chłopaki, nauczyć wielu dobrych i pożytecznych rzeczy. Chciałbym jednak wiedzieć, jak się...
Przyśpieszyła kroku, a wtem coś zalśniło w jej duszy jak błyskawica. Tuż przed nią, szczerząc...
On mi nawet więcej powiedział: „Idź”, powiada, „ucałuj jej ręce i nie łżyj. Powiedz, że...
Zwariowała baba czy co? Krowa by za mnie nie wyszła, a cóż dopiero jaka taka...
Historia była najzwyczajniejsza pod słońcem. Gdyby Chrząszcz chciał zabijać wszystkich, którzy odczuwali radość życia w...
Z czegóż się mam poprawić?
Z przedajnego i kupieckiego rzemiosła, jakie uprawiasz. Ot...
Ja? Nie wydajesz mi się tak bardzo winny, jak ona mniema. Nie czuje, że...
Nie wierzyłabyś mi wcale, bo musiałabyś uwierzyć w rzeczy niewiarygodne… Szedłem jak w marzeniu, jak...
— Gdyby pan przynajmniej nie przyznał się do tego zabójstwa! — zakończyłem.
— Ależ musiałem przecie! Pytano mnie...
Nie zaznaczaliśmy każdego kłamstwa powiedzianego przez bohaterów wszystkich tekstów literackich, a jedynie wskazywaliśmy na pewne wypowiedzi o ogólniejszym znaczeniu — np. takie, w których widoczne stają się przyczyny uciekania się do kłamstwa albo jego skutki.