Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Krzysztof Kamil Baczyński, 1942, 1943, 1944, Do Matki Boskiej
Wybór → ← Cień z obozu

Spis treści

    1. Kondycja ludzka: 1
    2. Matka Boska: 1
    3. Niebo: 1
    4. Obłok: 1
    5. Obraz świata: 1
    6. Śpiew: 1

    Krzysztof Kamil BaczyńskiDo Matki Boskiej

    1
    Ciężko nam Boga dźwigać,
    jeszcze ciężej odrosły świat,
    nieba wysokie ciężej; nieba nad nami wiszą
    5
    jak przykazania ciemny kwiat.
    Mario, tak bardzo boli, powiedzmy słowem prostym,
    oto wszystko, całą maluczkość serc:
    tu oto świty skazańców, tu oto dzieci, co rosły,
    tu oto, Mario — milcząca nawet przed Bogiem śmierć.
    10
    Kondycja ludzkaŻeby się jeszcze unieść: o, natchnie ciepła muzyka,
    ale już ziemia za ciężka, to dusze martwe jak ołów,
    ciała i groby za ciężkie — stężałe bryły mozołu,
    dym, płomień nad nami wykwita.
    Cierpienie to kula, koło,
    15
    rzeźbi, lecz toczy się dokąd?
    Mario przeczysta, oto są dłonie wyschłe jak ruczaj[1],
    z których by takie ogrody, zielone wybuchy drzew,
    z których by domy jasności. A teraz oczy nauczaj,
    jak w baldachimy przestrzeni trwogę zamienić i gniew.
    20
    ŚpiewOto maluczkość nasza, śpiewaj, święta, nie ustań: —
    czym wyższa topola śpiewu, tym bliżej dosięgnąć z dna.
    Kończę. Oto już wszystko. Jak wióry wyschłe mam usta,
    nimi, o cicha, ciebie jak wizerunek wycisnąć w twardych dniach.

    sierpień 1943

    Przypisy

    [1]

    ruczaj (poet.) — strumień. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca