Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Bolesław Leśmian, Łąka (tom), W zwiewnych nurtach kostrzewy (cykl), Odjazd
Wieczór → ← Gwiazdy

Spis treści

    1. Kwiaty: 1
    2. Natura: 1
    3. Oko: 1
    4. Podróż: 1
    5. Rozstanie: 1
    6. Wspomnienia: 1
    7. Wzrok: 1

    Uwspółcześnienia:

    Pisownia łączna/rozdzielna: po przez > poprzez; co raz > coraz.

    Fleksja: czem > czym; tem > tym; wszystkiem > wszystkim.

    Interpunkcja, np.: Był klomb i rój motyli i błękit przezroczy > Był klomb i rój motyli, i błękit przezroczy

    Bolesław LeśmianŁąkaW zwiewnych nurtach kostrzewyOdjazd

    1
    Podróż, Kwiaty, Natura, Oko, WzrokGdym odjeżdżał [1]na zawsze znajomym gościńcem[2],
    Patrzyły na mnie bratków wielkie, złote oczy,
    Podkute szafirowym dookoła sińcem.
    Był klomb i rój motyli, i błękit przezroczy[3],
    5
    I rdzawienie się w słońcu dojrzałej rezedy[4].
    WspomnieniaA gdy byłem już w drodze, sam nie wiedząc kiedy
    I czemu — przypomniałem[5] te oczy, przyziemnie
    Śledzące mą zadumę i wpatrzone we mnie
    Tym wszystkim, czym się można wpatrzeć w świat i dalej.
    10
    Co widziały te oczy, nim w tysiącu alej
    Zginąłem, jedną chatę rzucając za sobą?
    I czemu z szafirową zawczasu żałobą
    Patrzyły w ten mój odjazd poprzez zieleń rdzawą
    Rezedy, co pachniała, przytłumiona trawą?
    15
    I dlaczego te oczy były coraz łzawsze?
    RozstanieCzy nie wolno nic nigdy porzucać na zawsze
    I zostawiać samopas[6] kędyś[7] — na uboczu?
    Czy nie wolno odjeżdżać znajomym gościńcem
    I oddalać się zbytnio od tych złotych oczu,
    20
    Podkutych dookoła szafirowym sińcem?

    Przypisy

    [1]

    gdym odjeżdżał — konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: gdy odjeżdżałem. [przypis edytorski]

    [2]

    gościniec (daw.) — droga, trakt. [przypis edytorski]

    [3]

    przezrocze — przejrzysta płaszczyzna, przestrzeń. [przypis edytorski]

    [4]

    rezeda — roślina o niewielkich żółtawych lub zielonkawych kwiatach. [przypis edytorski]

    [5]

    przypomnieć (daw.) — dziś: przypomnieć sobie. [przypis edytorski]

    [6]

    samopas (daw.) — bez opieki. [przypis edytorski]

    [7]

    kędyś (daw.) — gdzieś. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca