Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Bolesław Leśmian, Napój cienisty, Postacie (cykl), Wiosna
Srebroń → ← Znikomek

Spis treści

    1. Chłop: 1
    2. Czary: 1
    3. Kobieta: 1
    4. Koń: 1
    5. Ogień: 1
    6. Pijaństwo: 1
    7. Szaleniec: 1
    8. Szaleństwo: 1
    9. Wiosna: 1

    Bolesław LeśmianNapój cienistyWiosna

    1
    Chłop, PijaństwoTakiej wiosny rzetelnej, jaką w swym powiecie
    Widział Jędrek Wysmółek, — nikt nie widział w świecie!
    Poprzez okno karczemne łeb w bezmiar wyraził
    I o mało się w durną mgłę nie przeobraził!
    5
    Lecz umocnił się w karku i, nieco przybladłszy,
    Łbem pochwiał dla otuchy i splunął, i patrzy…
    Jego własna chałupa wraz z babą i sadem
    Odwróciła się nagle nieproszonym zadem[1].
    Wiosna, Szaleństwo, CzaryWieprz — znajomek, niewiększy na pozór od snopa,
    10
    Biegnie w skradzionych portkach Magdzinego chłopa.
    Ryj mu lilią zakwita! Czar bije od przodu!
    I z wołaniem: «Gdzie Magda?» — pcha się do ogrodu!
    Wóz drabiasty, jaskółczej doznając uciechy,
    Z okrzykiem: «Co ja robię?» — frunął ponad strzechy.
    15
    A wójt w ślad mu się jarzy to modry[2], to złoty
    I zębami przedrzeźnia znikłych kół turkoty.
    Kobieta, OgieńWywróconą na opak do rowu ulicą
    Mknie Kachna i płonącą powiewa spódnicą.
    Wichrzy się i pokłębia i upałem bucha,
    20
    Cała w ogniu i szumie! Pożar — nie dziewucha!
    Skry miota wedle woli, — nie szuka powodu,
    I z szeptem: «Moja wina!» — dymi się od spodu!
    Szaleniec, KońA Maciej — ten z przeciwka, co to brak mu klepki,
    Konno dybie[3] w niebiosy wesoły i krzepki!
    25
    Cały w różach i malwach, coraz nieznajomszy
    Pyskiem w niebie wydziwia, jakby służył do mszy.
    Tuż obok, jak to bywa między błękitami,
    Przelatuje siedząco Pan Bóg z aniołami.
    A ten wrzeszczy od rzeczy i na koniu pstroku[4]
    30
    To skoczy, to zje malwę, to ginie w obłoku!

    Przypisy

    [1]

    zad — tylna część ciała, pośladki. [przypis redakcyjny]

    [2]

    modry — intensywnie niebieski. [przypis redakcyjny]

    [3]

    dybać — tu: jechać dążyć. [przypis redakcyjny]

    [4]

    pstrok — pstry, pstrokatej barwy (tj. o maści konia: srokaty, jabłkowity lub tarantowaty). [przypis redakcyjny]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca