Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Julian Tuwim, Czyhanie na Boga, Prowincja
Kobieta → ← Atlas

Spis treści

      Modernizacja zapisu: pięknem > pięknym, wielkiem > wielkim; historję > historię.

      Julian TuwimCzyhanie na BogaProwincja

      1

      Przyjdźcie dziś wieczór do karczmy, kochani moi druhowie, pogwarzymy sobie przy piwie. Lubię ciszę małego miasteczka, prostotę jego codziennych zdarzeń i przedziwną, ujmującą poezję prowincji. I dobrze mi tutaj. Stół w kącie przy oknie: podłoga, piaskiem wysypana; lampa naftowa, zawieszona na zakopconym drucie u pułapu; jasnowłosa Zosia lub Mania za szynkwasem[1]; parę kiełbas, ser pod drucianym kloszem i inne specjały… Mili są sercu mojemu ci ludzie polscy, wchodzący do karczmy z pięknym „pochwalony” na ustach… i te długie historie, opowiadane szorstkim głosem, przerywane śmiechem a sycone kolejkami piwa… Obok, w komorze, usypia swą pociechę jakaś pani Michałowa lub Krajewska… Stukają miarowo bieguny kołyski, mały drze się od czasu do czasu, a wreszcie zasypia… Lu-laj, lu-laj, lu-laj…

      2

      Przyjdźcie, kochani druhowie moi…

      3

      Jesień zawiewa już chłodem, jesień niezdecydowana, z wielkim urokiem dla duszy mądrej i spokojnej… Jesień, jesień…

      4

      Ani nam w karczmie smutno, ani wesoło nie będzie… Bezcelowości spokojnej pragnę, smacznego snu, prostych myśli i ciepła…

      5

      Opowiem wam długą, piękną historię… Tylko się lepiej wtulę w miękkie zielone palto, w kąt głębiej się wcisnę (— trzy ciemne, panno Maniu! —), papierosa zapalę, o tak, zaciągnę się i zacznę opowiadać. Słuchajcie:

      6

      — „Ma jasne, smutne oczy i jest daleko” — — —

      Przypisy

      [1]

      szynkwas — bufet, lada w karczmie (szynku), przy której kupowało się trunki. [przypis edytorski]

      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca