Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Julian Tuwim, Czyhanie na Boga, Symfonia o sobie
Przyjście → ← Syna poetowego narodziny

Spis treści

    I Maestoso
  1. II Andante
  1. Droga: 1
  2. Młodość: 1
  3. Radość: 1
  4. Wiatr: 1

Modernizacja zapisu: symfonja > symfonia, miljarda > miliarda, Juljan > Julian, linji > linii, genjalnie > genialnie, djamenty > diamenty, brewerje > brewerie, melodja > melodia; posłuchaj-że > posłuchajże.

Julian TuwimCzyhanie na BogaSymfonia o sobie

I
Maestoso

1
Wiatr, Młodość, RadośćHej — — — ! Wiatr — wiatr — wiatr —
Hej — — — ! Dmie — dmie — dmie —
Dmie prosto w twarz,
Wieje, wionie, owiewa,
5
Jak prąd ożywczy zalewa,
Orzeźwia, ochładza, jak fale,
Wiatr — wiatr — wiatr —
Idzie człowiek naprzeciw wiatrowi,
Idzie Młody po szumnej ulicy,
10
Zdjął kapelusz i idzie swobodnie,
Idzie człowiek naprzeciw wiatrowi,
Śród miliarda «człowieków» — jedyny,
Bowiem imię ma swoje i wygląd
I nikt w świecie nie jest taki sam!
15
A nazywa się na imię Julian,
A po ojcu i po dziadach Tuwim,
Więc to on jest, on, a nie kto inny!
Duże kroki robi, kroki pewne,
Czuje zgięcia lekkie w nóg przegubach,
20
Lewą rękę wcisnął do kieszeni,
Prawą ręką trzyma kij drewniany,
I opiera się na twardym kiju,
I tak idzie, idzie sobie naprzód,
I rozwiewa mu wiatr ciemne włosy
25
I do siebie się ten młody śmieje,
Że tak idzie, idzie sobie naprzód,
Że tak dnie mu w twarz rozweseloną
Wiatr — wiatr — wiatr…
A jak naprzód iść — to jest daleko,
30
To jest cudnie i straszliwie mocno,
Bo dal dalą w bezkres się wydłuża
I jest prosto kędy się krok zwróci.
A nie będzie ów Młody szedł kołem,
Bowiem w linii sobie upodobał,
35
W linii prostej, tyrańsko logicznej,
W linii szybkiej, w bezcielesnej linii,
Co się rusza, bo Młody się rusza,
I posuwa się mądrze, genialnie!
A nie zapędź się, Młody, nie zapędź!
40
A poczekaj i rozważ, co czynisz…
A posłuchajże śmiechu swojego,
Jaki dziwny jest, jaki bezbrzeżny,
Jak się w tobie gromadnie potęży,
Jak zalewa ci duszę szaloną,
45
Jak zaczyna się stężać kamiennie,
Jak gruchoce, jak sypie diamenty,
Jak bezładnie się w tobie szamoce,
Jak pijany, zatacza się w tobie,
Skacze, szumne wyprawia brewerie,
50
Jak się łkaniem co chwila zanosi,
Jak ci oczy smętnieją, gdy idziesz,
Jak się boisz już śmiechu swojego,
Kroku zwalniasz, ty Młody, zawzięty,
I przystajesz, za serce się chwytasz,
55
I oddychasz, zmęczony, i patrzysz,
Jak ucieka dal twoja bezmierna…
I faluje ci pierś niespokojna,
I tęsknota cię wielka ogarnia,
I powoli, powoli, powoli,
60
Coraz głębiej, serdeczniej, swoiściej,
Pieśń się budzi w twej duszy, o Młody!
Jak kościelna podniosła melodia,
Pieśń powstaje wspaniała i smutna,
Pieśń o smutku kosmicznym, prastarym…/
65
I wróżebne melodie załkały:
Nieukojne, głębokie, ogromne…

II
Andante

DrogaI kędyż ty go prowadzisz,
Drogo daleka?
I czym go cieszysz, radujesz,
70
Drogo strzelista?
Ach, w owej dali ogromnej
Nikt nań nie czeka,
Chyba ta jaśń porankowa:
Cicha i czysta.
75
I cóż mu, drogo, odpowiesz
Na skargę żalną?
I czym go, drogo, pocieszysz
W smutnym powrocie?
Nie wyjdzie nikt na spotkanie
80
Z pieśnią witalną,
Jeno się trawy pochylą
W wielkiej tęsknocie…
A kiedy wróci, strapiony,
Z boleścią srogą,
85
Może się będzie oglądał,
Czy kto nie czeka!
Ach, czym go wtedy pocieszysz,
Strzelista drogo?
Ach, cóż mu wtedy odpowiesz,
90
Drogo daleka?
Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

Dane do przelewu tradycyjnego:

nazwa odbiorcy

Fundacja Wolne Lektury

adres odbiorcy

ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

numer konta

75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

tytuł przelewu

Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

wpłaty w EUR

PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

Wpłaty w USD

PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

SWIFT

WBKPPLPP

Skopiuj link Skopiuj cytat
Zakładka Istniejąca zakładka Notka
Słuchaj od tego miejsca