Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Charles Baudelaire, Kwiaty zła, Hymn do piękna
Ideał → ← Do Teodora De Banville

Spis treści

    1. Klejnot: 1
    2. Kondycja ludzka: 1
    3. Los: 1
    4. Niebo: 1
    5. Obraz świata: 1
    6. Oko: 1
    7. Piekło: 1
    8. Piękno: 1
    9. Wzrok: 1
    10. Zapach: 1

    Charles BaudelaireKwiaty złaHymn do pięknatłum. Adam M-ski

    1
    Piękno, Niebo, PiekłoCzy znijdziesz z niebios, czyli otchłań cię wyzieje,
    Wzrok, OkoPiękności, wzrok twój boski i piekielny razem
    Dobrodziejstwa i zbrodnie bez wyboru sieje —
    I w tym działania wina jest wiernym obrazem[1].
    5
    W twym oku zachód słońca i zórz łuny gorą[2],
    ZapachRozlewasz wkoło wonie jak wieczór burzliwy:
    Twe całusy napojem, usta są amforą,
    Przez nie dziecko jest mężem, mąż słabnie tchórzliwy.
    Czyś rodem z czarnych piekieł, czy z krain jutrzenki?
    10
    LosJak pies, za twoją szatą idzie Przeznaczenie;
    Radość i klęski na traf lecą z twojej ręki.
    I bezodpowiedzialnie rządzi twe skinienie.
    KlejnotPo trupach, z których szydzisz, stawiasz swoje kroki,
    Groza nie najmniej wdzięcznym jest z twoich klejnotów,
    15
    A mord między najdroższe twe wliczon breloki
    Na wzdętym dumą łonie pobrzękiwać gotów.
    Kondycja ludzka, Obraz świataJednodniowy gość ziemi — śmiertelnik olśniony —
    Płonie w twych żarach, mówiąc: «Świeć się ogniu jasny!»
    Nad drogim ciałem w dreszczach miłości schylony,
    20
    Jest on jak konający, co kopie grób własny.
    Co mi — czy nieb czy piekieł wydała się sfera —
    Cherubie prosty, szczery, a grozą owiany!
    Gdy twój wzrok, uśmiech, noga przede mną otwiera
    Kraje nieskończoności błogiej a nieznanej?
    25
    Cóż — żeś Bóg, Szatan, Anioł czy syrena zwodna,
    Ty — pieśni, blasku, woni, ty — z aksamitnymi
    Oczyma wróżko, pani jedynie czci godna,
    Gdy czynisz świat mniej wstrętnym, chwile mniej ciężkimi?

    Przypisy

    [1]

    i w tym działania wina jest wiernym obrazem — i w tym jest wiernym obrazem działania wina. [przypis edytorski]

    [2]

    goreć a. gorzeć (daw.) – płonąć, palić się. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca