Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Jacek Podsiadło, Wychwyt Grahama, Na skraju Puszczy Solskiej
Melzak. Piegowata piękność → ← Kładąc Dawidowi pod poduszkę prezenty

Spis treści

      Jacek PodsiadłoWychwyt GrahamaNa skraju Puszczy Solskiej

      1
      Biologiczny zegar uderzył we mnie osiem razy i obudziłem się
      ciężki, zapadnięty wątłym ciałem głęboko w leśną ściółkę.
      Stanąłem w pierwszym słońcu obok choinki ubranej w nasze mokre po kąpieli kostiumy.
      Na boisku znalazłem wczorajsze ślady piłkarskich korków i moich bosych stóp,
      5
      zabrałem też do umycia garnka nieco piasku, którym chłopcy wysypali linie autów.
      Nad przepustem wodnym patrzyłem na ryby stojące w prądzie i poprawiałem włosy, mając swój cień za lustro.
      Mimo niedzieli słychać już było kombajny, niemrawe żuki-giganty gęsto widywane na szosach i na polach.
      Wróciłem do namiotu, gdzie Magda przyjęła lodowatą łapę na ciepłą, uśpioną pierś.
      I ponieważ cieszę się, że moja poezja nie wymaga uczonych przypisów, powiem wprost:
      10
      słuchałem ptaków i szumu rzadkich brzóz pośród świerków, śledziłem też marsz pająka po moim śródstopiu.
      Zagotowałem wodę nad małym ogniskiem a gdy przejeżdżał traktor, położyłem się, żeby nie być widocznym.
      A kiedy jeżyny chwyciły mnie za włosy i pasikoniki skakały po twarzy, zrozumiałem, że jestem wolny.
      Nadeszła chwila, że wszystko umilkło i ja już nie chciałem niczego,
      i trwała tak długo, aż wrócił zapach palonej żywicy i dziecko krzyknęło w oddali.
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca